Hejo!         Maciej Bejm

info@wniebowzieci.pl

     798-408-966
 

Żwirownia Mrzezino Żwirownia w Mrzezinie

Górki kaszubskie Górki na Kaszubach

Klify Klify w okolicy Trójmiasta
Borsk - równiny Borsk - wyciągarka i równiny
Szczyrk - góry Szczyrk - pierwsze loty
w górach
Bassano Bassano - mekka paralotniarstwa
Pierwsze szkolenia Pierwsi uczniowie
Alpy ziomą Alpy zimą - Francja i Austria
Tatry Tatry - wiosenna przygoda
Donovaly Cup Donovaly Cup
Rekord Polski Borsk - Rekord Polski 2003
Bassano Loop Cup Bassano - Loop Cup 2003
Okolice Grenoble St. Hilare i okolice Grenoble
Niemcy i Austria Niemcy i Austria
Dolomity - Belluno Dolomity - Belluno - Dolada
Żagle na Kaszubach Zaawansowane loty na Kaszubach
Biwak w Alpach Loty biwakowe w Austrii i Włoszech
Tandemy w Borsku Loty tandemowe w Borsku
Tandemy na klifach Loty tandemowe nad klifami
Pireneje, Monte Carlo, Chamonix Pireneje, Monte Carlo, Chamonix
Loty z napędem Loty z napędem (PPG)
Paraplany (PPGG) Paraplany (PPGG)
Fotografia lotnicza Fotografia lotnicza
Reklama lotnicza Reklama lotnicza
Imprezy integracyjne Imprezy dla rodzin i grup

Historia moich lotów rekreacyjnych, turystycznych i sportowych


Latam nałogowo od 1999 roku.
Szkolenie podstawowe odbyłem u Andrzeja Kunickiego w Mrzezinie nieopodal Gdyni.
Licencję A ogr i A pln zdobyłem u innych instruktorów.

Początkowo latałem bardzo intensywnie na niewielkich górkach na Kaszubach.
Miałem tam okazję opanować do perfekcji sztukę startu i lądowania oraz latania "przy ziemi". Kilkakrotnie udało mi się "zabrać" z termiką podczas lotów żaglowych na 40-metrowych zboczach i wykonać kilkukilometrowe przeloty. Był to okres poszukiwań miejsc do latania. Wynikiem jest spora baza informacji o górkach, z których można naprawdę fajnie polatać. (Deniwelacja najwyższego startowiska na Kaszubach to 67 m). Są to zazwyczaj urocze, ustronne miejsca, które warto często odwiedzać.

Wiele godzin spędziłem w powietrzu nad trójmiejskimi klifami.

W tym czasie latałem często także w Borsku, gdzie startowałem przy użyciu wyciągarki i robiłem pierwsze dłuższe przeloty nad równinami.

Po roku od zakończenia kursu podstawowego trafiłem do Szczyrku, gdzie spędziłem półtora miesiąca, latając praktycznie codziennie.

Późną jesienią tego samego roku wyjechałem do Bassano - włoskiej mekki paralotniarstwa. Przez 2 tygodnie latałem non-stop.

Przełom marzec/kwiecień 2002 - 5 tygodni w Bassano (w tym tylko 3 dni bez latania!!! - właśnie dlatego warto tam jeździć). Zrobiłem wówczas pierwsze przeloty wgłąb terenów górskich i zetknąłem się z prawdziwym paralotniowym hard-corem.

Wiosna i cały rok 2002 - intensywne latanie z wyciągarką w Borsku, pierwsze paralotniowe akrobacje i pierwsze próby przekazywania innym swoich umiejętności i wiedzy o lataniu. Od tego czasu prowadzę regularnie szkolenia indywidualne.

Lipiec 2002 - miesiąc w Szczyrku (dużo latania - dobra pogoda).

Grudzień 2002 - zimowe latanie w Alpe d'Huez, Les 2 Alpes (Francja) i Kaunertal (Austria).

Kwiecień 2003 - Zakopane. Kilka lotów w okolicach Kasprowego, przelot nad Tatrami, wspinaczka z paralotnią w okolice Rys po słowackiej stronie, długie poszukiwanie miejsca do startu i start w bardzo trudnym terenie niedaleko Mięguszowieckich Szczytów nad Czarnym Stawem oraz długi lot żaglowy nad Morskim Okiem.

Czerwiec 2003 - 3 tygodnie w Szczyrku

Lipiec 2003 - 10 dni z Japończykiem (jednym z pionierów paralotniarstwa w Polsce) - Donovaly, Bańska Bystrzyca (niestety słaba pogoda, ale troche polataliśmy - między innymi w zawodach Donovaly Cup)

Sierpień 2003 - Borsk - loty tandemowe + Rekord Polski w Przelocie Paralotnią z Pasażerem (szczegółowy opis pod adresem http://gap.gda.pl/paralotnie.php)

Wrzesień 2003 - Bassano - LOOP Cup - 5 dni doskonałych warunków i długich lotów.

Wrzesień 2003 - Czerna Hora, St.Hilare, Chamrousse, Villeneuve -2 tygodnie - latanie praktycznie codziennie. Większość lotów z pasażerami.

Październik 2003 - Bassano - 10 dni

Zima 2003/2004 - dużo latania na Kaszubach

Maj 2004 - Sudelfeld (Niemcy) - 4 dni przelotów nad wysokimi górami w okolicach Monachium i Insbrucka.

2004 czerwiec/lipiec/sierpień - Latanie NON-STOP - Dolada (Mistrzostwa Polski 2004), między innymi mój najdłuższy 7,5-godzinny lot do Słowenii, wiele dni latania nad Dolomitami w okolicach Canazei (Marmolada), Val di Sole itp.

Zima 2004/2005 - dużo latania żaglowego na Kaszubach

2005 czerwiec - tydzień latania w Austrii i Włoszech. Między innymi przelot 150 km z Zell am Zee do Włoch (udokumentowane w OLC).

Do końca roku 2005 mnóstwo lotów w Borsku (turystycznych-pasażerskich oraz indywidualnych-przelotów) i na klifach we Władysławowie (głównie tandemowych)

Listopad 2005 - 2 tygodnie praktycznie codziennego latania z uczniami w Pirenejach (Castejon de Sos), Monte Carlo i Chamonix.

Zajęcie 3. miejsca w rankingu pilotów trójmiejskich w sezonie 2005 - za Kacprem Kowalskim i Wojtkiem Maliszewskim (http://www.paralotnie.nid.pl/klub_olc_2005.php)

Jesień 2005 - pierwsze loty z napędem. Do tamtego czasu unikałem tego tematu. Miałem wrażenie, że nigdy nie zaakceptuję hałasu silnika za plecami, a latanie swobodne było wciąż tak fascynujące, że spotkanie z lataniem silnikowym odkładałem na póŸniej. Teraz jestem zafascynowany także tą formą latania.

Zima 2005/2006 jak zwykle dużo lotów na Kaszubskich górkach

Wiosna 2006 - Przez 2 miesiące latałem w roli pilota oblatywacza nowej konstrukcji wózka paralotniowego

Sezon 2006 - cały sezon w Borsku i nad morzem. Ponad 200 lotów tandemowych.

Druga połowa sezonu 2006 - mnóstwo lotów z napędem nad Kaszubami, Wdzydzami i w okolicach Trójmiasta. Fotografia, fotografia, fotografia lotnicza!


Udział w zawodach:


1. Mistrzostwa Polski w czerwcu 2003 roku (Międzybrodzie Żywieckie - Żar). Niestety z powodu niesprzyjającej pogody zawody praktycznie nie odbyły się.

Podczas jedynej rozegranej konkurencji tylko mi i jeszcze jednemu zawodnikowi udało się zrobić przewyższenie i oddalić od punktu startu.

2. Zawody Wrocławskiej Ligi Paralotniowej w 2003 roku Po konkurencjach rozegranych w Karkonoszach i w Brzegu (z wyciągarką) zająłem 8. miejsce.

3. Loop Cup 2003 w Bassano Niestety spóźniłem się, nie wziąłem udziału w pierwszej konkurencji, a do drugiej konkurencji wystartowałem z 2-godzinnym opóźnieniem. Mimo tego przeleciałem tego dnia 67 km. Za pierwszą kokurencję punktów nie dostałem i może dlatego ostatecznie zająłem dosyć niską pozycję - zająłem 52 miejsce / 71 zawodników.

4. Zawody Victoria CUP 2003 na Słowacji (Donovaly, Bańska Bystrzyca) Podczas jedynej rozegranej kokurencji przy niesprzyjającym wietrze jako jeden z nielicznych zaliczyłem wówczas dystans minimalny.

5. Mistrzostwa Polski + LOOP Cup na Doladzie (Belluno) w 2004 roku Niestety nie miałem wówczas 50 EURO na wpisowe. Latałem "obok" zawodników z dobrymi wynikami - ukończyłem 2 wyścigi. W pozostałych dwóch poszło mi całkiem nieźle w porównaniu z wynikami pozostałych zawodników.

6. Mistrzostwa Polski na Doladzie (Belluno) w 2005 roku


Podczas zawodów latałem na turystycznych skrzydłach (FB Flame, FreeX Frantic).




© 2004 - 2007   Gdańska Akademia Paralotniarstwa. Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone.