|
Historia moich lotów rekreacyjnych, turystycznych i sportowych
Latam nałogowo od 1999 roku.
Szkolenie podstawowe odbyłem u Andrzeja Kunickiego w Mrzezinie nieopodal Gdyni.
Licencję A ogr i A pln zdobyłem u innych instruktorów.
Początkowo latałem bardzo intensywnie na niewielkich górkach na Kaszubach.
Miałem tam okazję opanować do perfekcji sztukę startu i lądowania oraz latania "przy ziemi". Kilkakrotnie udało mi się "zabrać" z termiką podczas lotów żaglowych na 40-metrowych zboczach i wykonać kilkukilometrowe przeloty. Był to okres poszukiwań miejsc do latania. Wynikiem jest spora baza informacji o górkach, z których można naprawdę fajnie polatać. (Deniwelacja najwyższego startowiska na Kaszubach to 67 m). Są to zazwyczaj urocze, ustronne miejsca, które warto często odwiedzać.
Wiele godzin spędziłem w powietrzu nad trójmiejskimi klifami.
W tym czasie latałem często także w Borsku, gdzie startowałem przy użyciu wyciągarki i robiłem pierwsze dłuższe przeloty nad równinami.
Po roku od zakończenia kursu podstawowego trafiłem do Szczyrku, gdzie spędziłem półtora miesiąca, latając praktycznie codziennie.
Późną jesienią tego samego roku wyjechałem do Bassano - włoskiej mekki paralotniarstwa. Przez 2 tygodnie
latałem non-stop.
Przełom marzec/kwiecień 2002 - 5 tygodni w Bassano (w tym tylko 3 dni
bez
latania!!! - właśnie dlatego warto tam jeździć). Zrobiłem wówczas pierwsze przeloty wgłąb terenów górskich i zetknąłem
się z prawdziwym paralotniowym hard-corem.
Wiosna i cały rok 2002 - intensywne latanie z wyciągarką w Borsku, pierwsze paralotniowe akrobacje i pierwsze próby przekazywania innym swoich umiejętności i wiedzy o lataniu. Od tego czasu prowadzę regularnie szkolenia indywidualne.
Lipiec 2002 - miesiąc w Szczyrku (dużo latania - dobra pogoda).
Grudzień 2002 - zimowe latanie w Alpe d'Huez, Les 2 Alpes (Francja) i
Kaunertal (Austria).
Kwiecień 2003 - Zakopane. Kilka lotów w okolicach Kasprowego, przelot
nad
Tatrami, wspinaczka z paralotnią w okolice Rys po słowackiej stronie, długie poszukiwanie miejsca do startu i start w bardzo trudnym terenie niedaleko Mięguszowieckich Szczytów nad Czarnym Stawem oraz długi lot żaglowy nad Morskim Okiem.
Czerwiec 2003 - 3 tygodnie w Szczyrku
Lipiec 2003 - 10 dni z Japończykiem (jednym z pionierów paralotniarstwa w Polsce) - Donovaly, Bańska Bystrzyca
(niestety
słaba pogoda, ale troche polataliśmy - między innymi w zawodach Donovaly Cup)
Sierpień 2003 - Borsk - loty tandemowe + Rekord Polski w
Przelocie Paralotnią z Pasażerem (szczegółowy opis pod adresem
http://gap.gda.pl/paralotnie.php)
Wrzesień 2003 - Bassano - LOOP Cup - 5 dni doskonałych warunków i
długich
lotów.
Wrzesień 2003 - Czerna Hora, St.Hilare, Chamrousse, Villeneuve -2
tygodnie - latanie praktycznie codziennie. Większość lotów z pasażerami.
Październik 2003 - Bassano - 10 dni
Zima 2003/2004 - dużo latania na Kaszubach
Maj 2004 - Sudelfeld (Niemcy) - 4 dni przelotów nad wysokimi górami w okolicach
Monachium i Insbrucka.
2004 czerwiec/lipiec/sierpień - Latanie NON-STOP - Dolada (Mistrzostwa
Polski 2004), między innymi mój najdłuższy 7,5-godzinny lot do Słowenii,
wiele dni latania nad Dolomitami w okolicach Canazei (Marmolada), Val di Sole itp.
Zima 2004/2005 - dużo latania żaglowego na Kaszubach
2005 czerwiec - tydzień latania w Austrii i Włoszech. Między innymi
przelot 150 km z Zell am Zee do Włoch (udokumentowane w OLC).
Do końca roku 2005 mnóstwo lotów w Borsku (turystycznych-pasażerskich oraz
indywidualnych-przelotów) i na klifach we Władysławowie (głównie
tandemowych)
Listopad 2005 - 2 tygodnie praktycznie codziennego latania z uczniami w Pirenejach
(Castejon de Sos), Monte Carlo i Chamonix.
Zajęcie 3. miejsca w rankingu pilotów trójmiejskich w sezonie 2005 - za Kacprem Kowalskim i Wojtkiem Maliszewskim (http://www.paralotnie.nid.pl/klub_olc_2005.php)
Jesień 2005 - pierwsze loty z napędem. Do tamtego czasu unikałem tego tematu. Miałem wrażenie, że nigdy nie zaakceptuję hałasu silnika za plecami, a latanie swobodne było wciąż tak fascynujące, że spotkanie z lataniem silnikowym odkładałem na póniej. Teraz jestem zafascynowany także tą formą latania.
Zima 2005/2006 jak zwykle dużo lotów na Kaszubskich górkach
Wiosna 2006 - Przez 2 miesiące latałem w roli pilota oblatywacza nowej
konstrukcji wózka paralotniowego
Sezon 2006 - cały sezon w Borsku i nad morzem. Ponad 200 lotów
tandemowych.
Druga połowa sezonu 2006 - mnóstwo lotów z napędem nad Kaszubami, Wdzydzami i w okolicach Trójmiasta. Fotografia, fotografia, fotografia lotnicza!
Udział w zawodach:
1. Mistrzostwa Polski w czerwcu 2003 roku (Międzybrodzie Żywieckie - Żar).
Niestety z powodu niesprzyjającej pogody zawody praktycznie nie odbyły
się.
Podczas jedynej rozegranej konkurencji tylko mi i jeszcze jednemu
zawodnikowi udało się zrobić przewyższenie i oddalić od punktu startu.
2. Zawody Wrocławskiej Ligi Paralotniowej w 2003 roku
Po konkurencjach rozegranych w Karkonoszach i w Brzegu (z wyciągarką)
zająłem 8. miejsce.
3. Loop Cup 2003 w Bassano
Niestety spóźniłem się, nie wziąłem udziału w pierwszej konkurencji, a do
drugiej konkurencji wystartowałem z 2-godzinnym opóźnieniem. Mimo tego
przeleciałem tego dnia 67 km. Za pierwszą kokurencję punktów nie dostałem
i
może dlatego ostatecznie zająłem dosyć niską pozycję - zająłem 52 miejsce
/
71 zawodników.
4. Zawody Victoria CUP 2003 na Słowacji (Donovaly, Bańska Bystrzyca)
Podczas jedynej rozegranej kokurencji przy niesprzyjającym wietrze jako
jeden z nielicznych zaliczyłem wówczas dystans minimalny.
5. Mistrzostwa Polski + LOOP Cup na Doladzie (Belluno) w 2004 roku
Niestety nie miałem wówczas 50 EURO na wpisowe. Latałem "obok" zawodników
z
dobrymi wynikami - ukończyłem 2 wyścigi. W pozostałych dwóch poszło mi
całkiem nieźle w porównaniu z wynikami pozostałych zawodników.
6. Mistrzostwa Polski na Doladzie (Belluno) w 2005 roku
Podczas zawodów latałem na turystycznych skrzydłach (FB Flame, FreeX
Frantic).
|
|